Zima
Atak zimy - pasażerowie sami pchali autobus, który utknął w zaspie
To był koszmarny dzień. Odwołane pociągi. Zasypane samochody. Fatalna widoczność i przeszywający wiatr. Zima wróciła i nie zamierza odejść. Niektóre odcinki dróg są nieprzejezdne.
Dzień rozpoczął się od odwołania porannego pociągu do Kędzierzyna Koźla. Zastępczy autobus był opóźniony prawie o godzinę. Podróżni musieli udać się na przystanek i na przeszywającym wietrze oczekiwać na przyjazd zastępczej komunikacji.
Podobnie było z powrotem do domu. Zamiast najbardziej obłożonego pociągu na naszej trasie (odjazd z Kędzierzyna 15:03) podstawiono zastępczy autobus (spóźniony 30 minut już na starcie). Między Głogówkiem, a Racławicami autobus utknął w zaspie.